Tajemnica korony

Czasami, nawet po długiej obserwacji nie dostrzegamy najistotniejszych szczegółów. Czy zauważyliście, że faraon zawsze jest przedstawiany bez włosów? Na każdym pomniku, na każdej rzeźbie czy obrazie. Jeśli się chwilę nad tym zastanowić, można uświadomić sobie, że zawsze uwieczniany był w charakterystycznych koronach lub nakryciach głowy. Każda z nich pełniła określoną rolę, jak na przykład chepresz noszony w czasie wojny, czy chusta nemes zakładana pośmiertnie na znak zakończenia ziemskich spraw przez faraona. Prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalną z nich jest nemes w niebieskie paski noszona przez Tutanchamona.

Można twierdzić, że noszenie koron przez faraonów to coś naturalnego. Korony te rzeczywiście świadczyły o świętości faraonów i odróżniały ich od zwykłych ludzi. Ciekawe jest jednak to, że w żadnym grobowcu, włącznie z grobowcem faraona, do którego nie mógłby dostać się żaden złodziej, nie znaleziono do tej pory żadnych koron. Cała niezwykła historia sprawiła, że stworzony przez nas obraz władców tych starożytnych ziem jest bardziej metaforyczny, niż rzeczywisty.

Starożytni Egipcjanie przykładali niezwykłą wagę do zabiegów higienicznych i medycznych, tak więc niedbanie o włosy było uznawane za swoiste faux pas, szczególnie przez to, że przyciągały one roztocza i wszy, które były nosicielami chorób. Chłopcy w najmłodszych latach mieli golone głowy i mogli zachować jedynie pojedynczy warkoczyk.

Z logicznego punktu widzenia może wydawać się jasne, dlaczego nigdy nie widzieliśmy włosów członków egipskiej rodziny królewskiej. Jednak jeśli przyjrzeć się tej kwestii bliżej, nie wiadomo, jak królowie i królowe prezentowali się przed podwładnymi, jak wyglądali na co dzień i dlaczego widniejące wszędzie korony do tej pory nie zostały odnalezione. To kolejna zagadka faraonów.